99 

 

Sfinks                   

 

    O winnicy       Opisy odmian      Oferta sadzonek     Uprawa     Galeria    Kontakt

 

 
     
 

WERSJA ROBOCZA

Przedstawię tu w przystępny, uproszczony sposób podstawowe zagadnienia, które ułatwią Państwu rozpoczęcie przygody z uprawą winorośli. Pozwolą one uniknąć wielu często popełnianych błędów, które zniechęcają do sadzenia tej wspaniałej rośliny i błędnie wyrobiły opinię, że winorośl jest trudna w uprawie.

W Polsce w przydomowych ogrodach na płotach i pergolach często rosną stare odmiany winorośli o drobnych owocach, małych gronach, odstającej skórce, galaretowatym miąższu i dziwnych aromatach, dalece odbiegających od winogron dostępnych w zieleniakach. Wiele osób nie zdaje sobie nawet sprawy, że przy odrobinie staranności możemy mieć owoce wyglądem przypominające te sklepowe i przewyższające je często smakiem.




  1. Wybieramy dobrą sadzonkę.
  2. Wybieramy właściwą odmianę i miejsce dla niej.
  3. Rozmieszczenie sadzonek, przygotowanie podłoża i sadzenie.
  4. Pielęgnacja, przycinanie sadzonki i zabezpieczanie na zimę.
  5. Formowanie krzewu.
  6. Choroby i szkodniki.



1. Wybieramy dobrą sadzonkę.

 

- Najczęściej do nasadzeń używa się jednorocznych sadzonek z gołym systemem korzeniowym dostępnych w profesjonalnych szkółkach wiosną i jesienią. Sadzonka powinna mieć pieniek długości ok. 30cm, dobrze rozwinięty system korzeniowy i jednoroczny przyrost z minimum jednym oczkiem. Rośliny takie sadzimy poza okresem wegetacyjnym, również zimą o ile gleba nie jest zamarznięta. Unikajmy długotrwałego przechowywania takich sadzonek w garażach i piwnicach, gdyż warunki często są wbrew pozorom niewłaściwe w takich miejscach. Sadźmy je w miejsce docelowe, lub zamawiajmy ze wskazaniem terminu dostawy umożliwiającym posadzenie bez konieczności przetrzymywania. Sadzenie takich roślin jest najprostsze i najbezpieczniejsze.

 

- W sezonie wegetacyjnym dostępne są sadzonki doniczkowe jedno lub dwuletnie i najgorzej jest właśnie z jakością tych sadzonek dostępnych na targowiskach, serwisach aukcyjnych, marketach i centrach ogrodniczych. Nie dajmy się omamić gęstwiną liści i pędów. Ważne, by również te sadzonki miały pieniek długości około 20-30 cm (by można było w ogóle poprawnie posadzić roślinę), doniczkę min 1 litr, jedną lub dwie latorośle. Często nazbyt wybujałe rośliny mogą świadczyć o nadmiernym nawożeniu, co może skutkować słabym drewnieniem jesienią i stratą rośliny w przypadku surowej zimy.
Niezależnie czy jest jedno czy dwuletnia sadzonka powinna być przycięta wiosną na dwa oczka, choć często spotyka się w sprzedaży wiosną bezlistne sadzonki z plątaniną długich, cienkich gałązek.

 

- Rośliny szczepione czy na własnych korzeniach. Przy dużych nasadzeniach odmian winiarskich zazwyczaj stosuje się po wnikliwej analizie właściwe podkładki. Można korygować nimi siłę wzrostu, plenność, długość okresu wegetacji itp., wpływając na parametry uzyskiwanego wina. Z odmianami deserowymi sprawa nie jest już taka oczywista.
Rodzaj podkładki powinien być starannie dobrany do zarówno do odmiany winorośli jak i do siedliska, jakim dysponujemy. Źle dobrana podkładka może przynieść więcej szkody niż pożytku i dlatego w amatorskiej uprawie odmian deserowych raczej wskazane jest stosowanie sadzonek na własnych korzeniach.
Druga kwestia wynika z faktu, że często sadzi się po 1-2 deserówki w odmianie i przemarznięcie zimą krzewu jest równoznaczne z wypadnięciem odmiany z kolekcji, gdyż spod ziemi odbije bezwartościowa podkładka lub nic. Krzew sadzony na własnych korzeniach odbije spod ziemi, a korzenie pozbawione części nadziemnej sprawią, że wyrosną potężne latorośle i szybko odbudujemy przemarznięty krzew, który w kolejnym roku prawdopodobnie znowu zaowocuje.

 

2. Wybieramy właściwą odmianę i miejsce dla niej.


Właściwie na amatorską skalę wartościowe odmiany winorośli możemy uprawiać niemal w całej Polsce. Lepsze warunki i większy wybór odmian będą mieli jednak mieszkańcy południowej i zachodniej części kraju, wyjątkiem są tu tereny położone powyżej 350 m n.p.m. Taką orientacyjną granicę tworzy linia łącząca Szczecin i Chełm, na której to możemy sadzić odmiany dojrzewające do 130 dni. Im dalej na północny wschód, tym musimy wybierać odmiany szybciej dojrzewające, także mieszkańcy Suwalszczyzny mogą liczyć na odmiany najwcześniejsze o okresie dojrzewania do 110 dni. Na południe i zachód możemy sadzić odmiany o nieco dłuższym okresie dojrzewania niż 130dni. Nasze warunki może poprawić nieco lokalny mikroklimat w pobliżu jezior, rzek, lasów łagodzących nieco klimat, a zwłaszcza lokalizacja naszych upraw na południowych stokach wzniesień. Również lepsze warunki uzyskamy sadząc krzewy wzdłuż nasłonecznionych południowych murów, czy sadząc żywopłoty wokół naszych winniczek. Do większych nasadzeń natomiast, nie nadają się stoki północne, dna dolin, zastoiska mrozowe, tereny o wysokim poziomie wód gruntowych i obszary położone powyżej 350 m n.p.m.

Jeśli chodzi o mrozoodporność wielkowocowych odmian deserowych to osiąga ona około -25’C i przez to, w większej części kraju, wymagają one okrywania na zimę, gdyż takie spadki temperatur zdarzają się co kilka lat. Krzewy sadzone na własnych korzeniach z reguły odbijają po przemarznięciu, ale w danym roku już nie zaowocują.

Aby jak najdłużej cieszyć się winogronami deserowymi wybierajmy odmiany od tych najwcześniejszych, przez średnie, po te najpóźniejsze, które mają szansę dojrzeć w naszej lokalizacji. Również, żeby wydłużyć sezon można sadzić przy nasłonecznionych murach odmiany, które w otwartym gruncie nie mają szans dojrzeć. Warto  wybrać odmiany o zróżnicowanym smaku, kolorze i kształcie.

Na początku naszej przygody z winoroślą unikajmy odmian wrażliwych na choroby, które nim nabierzemy doświadczenia, mogą przysporzyć więcej problemu niż pozostałe aspekty uprawy, stając się źródłem infekcji dla całej winniczki.

 

 

3. Rozmieszczenie sadzonek, przygotowanie podłoża i sadzenie.

 

 

Sadząc odmiany deserowe w szpalerach minimalne odległości to:
- między krzewami w rzędzie 1,5m
- między rzędami to 2m

Optymalny kierunek prowadzenia szpalerów to północ-południe.

Winorośl nie jest szczególnie wymagająca co do gleby, warto jednak sprawdzić i skorygować odczyn gleby, tak by mieścił się on w przedziale 6-7 pH. Jednakże nie sypiemy do dołka wapna czy kredy wraz z obornikiem, gdyż w wyniku reakcji może wytwarzać się amoniak. Ewentualne odkwaszanie przeprowadzamy przed sadzeniem, lub po sadzeniu.

Staranne zaprawienie dołków podczas sadzenia pozwoli nam zrezygnować z nawożenia zasadniczego nawet przez kilka lat, ograniczając się jedynie do dolistnego uzupełniania niedoborów uniwersalnymi nawozami dolistnymi.

 

Najczęstszym błędem jest zbyt płytkie sadzenie. Bryła korzeniowa powinna się znajdować na głębokości około 30-35 cm, ale nie głębiej niż 40 cm. Zabezpiecza to przed przemarzaniem i suszami w przyszłości. Natomiast zbyt głębokie sadzenie wpływa na słabszy wzrost z powodu niskiej temperatury na takich głębokościach i mniejszej ilości składników pokarmowych.

 

                             

 

Kopiemy obszerny dołek, którego dno zaprawiamy dużą ilością kompostu lub obornika (najlepiej żeby nie był świeży, a pryzmowany). Przesypujemy to warstwą żyznej gleby, by korzenie nie stykały się z obornikiem. Wbijamy palik od razu, by nie uszkodzić później korzeni. Następnie wybijamy sadzonkę z doniczki tak by nie uszkodzić bryły i umieszczamy przy paliku. Zasypujemy dołek żyzną glebą pozostawiając zagłębienie, które ułatwi nam podlewanie, będzie sprzyjało lepszemu nagrzewaniu się gleby w pobliżu korzeni. W przypadku sadzonek gołokorzeniowych pod sadzonkę usypujemy mały kopczyk i rozkładamy na nim równomiernie korzenie, starając się by nie podwijały się do góry.

Podczas sadzenia sadzonek gołokorzeniowych wiosną, sadzonki można w całości moczyć przez ok. dobę w wodzie. Przy jesiennym lub zimowym sadzeniu raczej nie moczymy sadzonek.

Podczas sadzenia można rośliny umieścić w dołku pod kątem, co może nieco ułatwić w przyszłości przyginanie i okrywanie krzewu na zimę.

 

4. Pielęgnacja, przycinanie sadzonki i zabezpieczanie na zimę.

 

Pierwszej wiosny sadzonka wypuści kilka latorośli. Gdy minie ryzyko przymrozków zostawiamy 1-2 najsilniejsze, a pozostałe wyłamujemy. Priorytetem jest uzyskanie 1-2 silnych, grubych latorośli, które posłużą nam ewentualnie do wyprowadzenia formy krzewu. Pozostawienie zbyt wielu pędów sprawi, że krzew będzie miał pokrój miotły z wieloma cienkimi, „bezwartościowymi” pędami. Latorośl przywiązujemy ostrożnie do palika, gdyż we wczesnej fazie wzrostu jest bardzo krucha i łatwo ją wyłamać u nasady. Konieczne jest też usuwanie kwiatostanów w pierwszym roku gdyby takowe się pojawiły na sadzonce. Przycinamy również za drugim liściem wyrastające z kątów liści pędy(pasierby). Naszą latorośl możemy nieco skrócić(ogłowić) w sierpniu, dzięki temu powinna lepiej drewnieć i zwiększyć swoją średnicę.

Sadzonki w pierwszym roku podlewamy obficie, ale rzadko. Unikamy jednak podlewania starszych krzewów.

Krzewów nie nawozimy jesienią nawozami azotowymi, by nie pobudzać ich do wzrostu. Aby poprawić drewnienie i mrozoodporność krzewów, możemy w tym okresie wykonać opryski dolistne nawozami potasowymi.  

Jesienią po naturalnym zrzuceniu liści, a przed nadejściem mrozów i zimy przycinamy pęd, który powinien zdrewnieć, przynajmniej na długości kilku oczek. Nie zdrewniały, zielony fragment latorośli niezależnie od długości i tak obmarznie lub zgnije. Pęd ten przycinamy na 2-4 oczka i obsypujemy lekką ziemią lub torfem, tworząc nad sadzonką kopiec, który zabezpieczy sadzonkę przed mrozem w ciągu zimy. Jeśli pęd jest gruby (około 1cm) i silny możemy zostawić 50-60 cm fragment zdrewniałego pędu (łozy), który posłuży nam do wyprowadzenia „na raty” formy docelowej,

Krzew okrywamy ziemią przynajmniej przez pierwsze 3-4 lata, gdyż podana mrozoodporność dotyczy dorosłego, zdrowego krzewu.

Krzewy wiosną odkrywamy jak najpóźniej, gdy pąki zaczynają nabrzmiewać, czyli gdzieś w  drugiej połowie kwietnia. Krzew należy chronić przed majowymi przymrozkami, gdyż młode przyrosty i zawiązki kwiatostanów są bardzo wrażliwe na mróz i nawet niewielki przymrozek może uszkodzić rozwijające się pąki i latorośle. Co prawda, nawet po przemarznięciu krzew wypuści nowe pędy, ale będą one najczęściej niepłodne.

Sadzonki posadzone jesienią, zimą lub wczesną wiosną również odkrywamy rozgarniając kopce, gdy pąki zaczynają nabrzmiewać, choć niektóre źródłą podają by  latorośle same przerosły kopce. Niestety, gdy gleba na kopcach jest zbyt zbita lub warstwa jest zbyt gruba sadzonka może się nie przebić, a gdy zaniepokojeni rozgarniemy kopczyk możemy wyłamać młode przyrosty lub blade pędy (szparagi) zostaną zniszczone przez słońce.

Wypada wspomnieć również o przycinaniu korzeni podpowierzchniowych krzewów, które ma na celu skłonienie rośliny do silniejszego rozwoju korzeni głębiej położonych. Głęboki system korzeniowy ma niewątpliwie zalety, ale otwarte rany stykające się z glebą niosą ryzyko poważnych i często nieuleczalnych chorób takich jak choćby rak bakteryjny. Dlatego podczas sadzenia zaprawiamy dołki głęboko i nie podlewamy dorosłych krzewów, by zniwelować zjawisko zanikania głębiej położonych korzeni i nadmiernego rozrostu tych podpowierzchniowych.

 
 

5. Formowanie krzewu


Powściągliwość w formowaniu krzewów, a także usuwanie kwiatostanów w pierwszych dwóch latach uprawy zaprocentuje nam w latach kolejnych. Nadmierny pośpiech zamiast przyśpieszyć wyprowadzenie formy docelowej i pełne owocowanie, może odsunąć ten moment w czasie. Nadmierne obciążenie owocami lub wyprowadzenie zbyt cienkich i długich form, może skutkować osłabieniem krzewu, zanikaniem latorośli w pobliżu pnia, słabym owocowaniem w latach kolejnych lub nawet koniecznością rozpoczęcia budowy formy od nowa.

Owocowanie na drugorocznym krzewie jest możliwe, ale niewskazane. Plon bywa często symboliczny a jakość owoców słaba. Stanowi jednak duże obciążenie dla młodziutkich roślin, które w tym czasie powinny rozbudowywać system korzeniowy, przygotować się do zimy i tworzyć jak najsilniejsze łozy, z których wyprowadzimy formy docelowe mające służyć nam przez wiele lat.

Jest bardzo wiele różnych form i rodzajów cięcia, ale przedstawimy tu jedną prostą formę szczególnie wskazaną dla odmian deserowych, łatwą do okrywania i ewentualnych modyfikacji.

Siła i tępo wzrostu zależą od bardzo wielu czynników i często po pierwszym roku sadzonkę ponownie przycinamy na dwa oczka.

Jeśli jesienią pierwszego lub drugiego roku uda nam się uzyskać gruby (min 1cm), dobrze zdrewniały pęd (łozę), to możemy przystąpić do formowania krzewu.

c.d.n.

Dodge Viper